Przejdź do głównej zawartości

Posty

Lubię twarde filmy

Jason Bateman, Charlie Day i Jason Sudeikis mają okropnych szefów. Bateman cały czas pracuje jako niewolnik, by uzyskać awans, który wisi przed nim jego menedżer, Kevin Spacey. Sudeikis kocha swoją pracę, ale śmierć kierownika sprawiła, że ​​władzę przejmuje syn szefów, Colin Farrell: zaczesany do włosów nałogowiec, który nie podziela żadnych wartości ojca i traktuje rodzinną firmę jak bankomat. Charlie Day pracuje jako asystent dentystyczny i jest molestowany seksualnie przez swoją szefową Jennifer Anniston, nimfomankę, która próbuje go szantażować, by uprawiał z nią seks, zanim zwiąże się ze swoją narzeczoną (fakt, który nie budzi w nim sympatii ze strony jego dwojga). inni przyjaciele). Okrzyknięta przebojową czarną komedią, Horrible Bosses to opowieść o tym, jak pijana fantazja po pracy: „Ty też marzysz o zabiciu swojego szefa?” staje się planem działania, gdy trzej odmieńcy planują pozbyć się cierni w boku. Złapany w „piekło rozwoju”, początkowy scenariusz został faktycznie zakupi
Najnowsze posty

Szybki numerek jak serial

 Empire & Rotten Tomatoes to dwaj najwięksi gracze, jeśli chodzi o recenzje filmów. Obydwoje mają ogromną rzeszę fanów, ale ta infografika stworzona przez Ciebie naprawdę pokazuje, kto naprawdę ma władzę! Patrząc na te fakty dotyczące ich kont na Twitterze, jesteśmy w stanie ocenić, kto naprawdę ma władzę na arenie społecznościowej! Czym więc jest kapitał społeczny? Cóż, w najprostszym sensie zwiększenie kapitału społecznego daje więcej „nieruchomości” w sieci. Media społecznościowe mają ogromny wpływ, a wykorzystując siłę platform takich jak Twitter, firmy i organizacje mogą wpływać na znacznie większą liczbę osób. Jak często tweetujesz, jak często tweetują ci ludzie, kiedy tweetujesz, a liczba retweetów, które otrzymujesz, wszystkie pomoce w rozpowszechnianiu informacji, a akceptacja rówieśników w branży recenzji filmowej jest wszystkim. Empire i Rotten Tomatoes uważają się za głównych graczy w grze, przy czym Empire ma odnoszący sukcesy magazyn, ale Rotten Tomatoes to potężna st

Coś do przełknięcia

  Wrath of the Titans to kontynuacja remake'u Clash of the Titans z 2012 roku; film o wojnie, mitologii greckiej i miłości. Remake oryginalnego filmu nie zebrał najlepszych recenzji, ale to nie powstrzymało ich przed kontynuacją. To było duże wyzwanie, aby spróbować filmu na takim rynku, ponieważ jest mnóstwo wścibskich oczu gotowych powiedzieć producentom, gdzie popełnili błąd pod względem fabuły i „dokładności” w odniesieniu do pochodzenia tych stworzeń i greckich bogów. W dobrych wiadomościach Wrath of the Titans był naprawdę bardzo dobry. Nie byłem fanem remake'u z 2010 roku, ale zwiastun tego wyglądał przyzwoicie, więc pomyślałem, że warto wybrać się do lokalnego IMAX. To był doskonały sposób, aby doświadczyć siły tego filmu, ponieważ stworzenia i efekty specjalne naprawdę ożyły na tak dużym, cyfrowym ekranie 3D. Nie jestem też największym zwolennikiem filmów 3D, ponieważ wydaje się, że to sztuczka, aby zachęcić więcej kinomanów do rozstania się z pieniędzmi. Wrath of the

Gorące igraszki przy filmie

  Powiem to dość krótko, ponieważ film nie zainspirował mnie do pisania zbyt wiele. Nie dlatego, że było źle, ale po prostu dlatego, że nie było tak dobrze. Filmy animowane zawsze borykają się z trudem, bo muszą trafić do wielu odbiorców i żeby był to świetny film, zarówno dzieci, jak i dorośli muszą świetnie się bawić. Piraci! działa w pewnym stopniu na obu poziomach, ale jakoś też omija je obie. Żarty są trochę zabawne, a slapstickowy humor był nieco przyjemny. Nie był zbyt skierowany do dzieci, ale nie miał zbyt wiele śmiechu, którego szukaliby dorośli. Piraci Piraci! zostawił mnie myśląc, dla kogo to właściwie było? Nie dzieci? Nie dorośli? No kto? Odpowiedź jest w rzeczywistości dość prosta, skierowana do rodzin i kin, które chcą lekkiego i łatwego oglądania. Nie rozpala umysł, ale sprawia, że ​​dwie godziny w kinie są przyjemne, jeśli wyczerpałeś wszystkie inne możliwości rozrywki w Wielkanoc. Animacja była przeciętna, podobnie jak gagi. Myślę, że fabuła była prawdopodobnie jego

Zliże twój film

 Marley to niecierpliwie oczekiwany film dokumentalny opowiadający historię jednej z prawdziwych legend muzyki, Boba Marleya. Został wyreżyserowany przez Kevina MacDonalda, którego poprzednie prace to Stan gry, Dzień z życia i nagrodzony Oscarem Jeden dzień we wrześniu. A Kevin przeszedł już szlakiem filmów dokumentalnych o gwiazdach muzyki z filmem z 2001 roku Being Mick, wiszącym na ścianie spojrzeniem na życie Micka Jaggera. Premiera filmu odbyła się w tym tygodniu na Jamajce, ojczyźnie Marley's na Karaibach. Jak można się było spodziewać, tysiące fanów obejrzało pokaz w parku w Kingston. Marley splata wywiady z rodziną, przyjaciółmi i samym mężczyzną, a także mnóstwo materiału filmowego z jego hipnotyzujących występów na żywo. Na projekt czeka się od dawna, ale wczesne recenzje krytyków na pokazach na SXSW i Berlińskim Festiwalu Filmowym mówią, że warto na niego czekać. Jego format to biografia linearna, przedstawiająca jego życie od 1945 roku w wiejskiej parafii św. Anny do je

Mieć w ustach posmak serialu

 Filmy oparte na prawdziwych wydarzeniach są zazwyczaj dramatyzacjami spektakularnych wydarzeń lub życiorysów osób, które przez całe życie osiągnęły wielkie rzeczy, ale od czasu do czasu pojawia się film, który zawiera stosunkowo niewielką narrację. Mój Tydzień z Marilyn to delikatne i czułe odtworzenie takiej właśnie opowieści. Akcja rozgrywa się w 1957 roku, jest oparta na kręceniu filmu Książę i statystka, w którym wystąpili Laurence Olivier i Marilyn Monroe, a kręcono go w Anglii. Olivier stał się znany z irytacji nierzetelnością Monroe, pomimo jego oczywistego urzeczenia jej urokiem. Kenneth Branagh gra znakomicie jako sławny aktor, stąpając po cienkiej granicy między gniewem, a kiedy już zdecyduje się na pracę, migocząc wdzięcznością, bez wątpienia mającą na celu sprawić, by następnego dnia znów chciała się zjawić na czas. Świeżo po studiach Colin Clark, grany przez Eddiego Redmayne'a, ma za zadanie zadbać o to, by Monroe pojawiła się na planie, ale coraz trudniej mu ją utrzy

Filmowe gorące i wilgotne otwory

  Po piętach sagi Zmierzch, nastoletni cel hormonów Taylor Lautner zostaje wymyślony jako przystojniak akcji dla rynku dojrzewania dzięki najnowszej ofercie „Porwanie”. Fabuła jest dość standardowa, Lautner to twój nietypowy licealista, który zakochał się w dziewczynie na drodze, ma problemy ze swoim chłopakiem Jockiem i chętnie bawi się alkoholem i zachowuje się podczas przerwy wiosennej ze swoimi szkolnymi kolegami pomiędzy karzącym harmonogramem sztuk walki narzucone przez jego tatę. Jednak dowiaduje się, że ludzie, których uważał za jego matkę i ojca, nie są jego prawdziwymi biologicznymi rodzicami, na krótko przed ich śmiercią, a on sam ucieka, ścigany przez zabójców i CIA. Uprowadzenie To standardowe spełnienie życzeń nastolatków, w których Lautner pokazuje swoje nagradzane umiejętności w sztukach walki, kopiąc tyłki i zbierając nazwiska wielu złych facetów, jednocześnie chroniąc swoją ukochaną z dzieciństwa i stając się jej nowym kochankiem. To powiedziawszy, nie zostało to zrob